gru 15 2003

Bez tytułu


Komentarze: 14

Powieki mi urosly. Ledwo co widze litery na monitorze. I mam goraczke. Nie rzucilam palenia. A tak dobrze mi szlo. Mozna kogos zmusic zeby uwierzyl w sierotke Marysie? Glupia sprawa. Ta rozmowa wogole nie powinna istniec. Slaba jestem. Za slaba. Jeblabym to wszystko, gdybym umiala. Nienawidze robic czegos wbrew sobie. Nienawidze gdy ktos mnie do czegos zmusza. Wykonczona psychicznie jestem. Ale przez jakies 20 minut radzilam sobie w dyskusji. Plakalam, ale sobie radzilam. Tylko, kurwa, czemu ja plakalam? Bo inaczej sie bronic nie umiem. Mysle co powinnam teraz zrobic i nie wiem. Podporzadkowac sie czy klocic dalej [klocic czyli: matka krzyczy, ojciec ironizuje, madzia placze].

Juz wiem co powinnam zrobic. Najebac sie. Baju.

magna : :
16 grudnia 2003, 16:22
Nie olewaj.
16 grudnia 2003, 14:24
juz jest pewnie okej i oczęta wróciły do normalnej postaci:)Olej ich!
A.
16 grudnia 2003, 13:34
wiesz, ze tez mam w tej chwili oczy wielkości balonów?
...
16 grudnia 2003, 04:12
Magdo. W domu zle, poza domem niedobrze. Witaj w doroslym swiecie, przykro widziec Cie placzaca, ale musisz sie uodpornic, taki jest swiat. Z rodzicami jeszcze najlatwiej sie dogadac. Wierz mi. Moze jeszcze nie w tym momencie, ale kiedy wszyscy czterej /razem z Twoim bratem, jesli dobrze pamietam/ do tego dojrzejecie. Pamietasz jakie ja mialam fazy prawda. A teraz mnie to ni ziebi ni parzy. Po prostu mowia ludzie co chca /szczegolnie rodzice/, ja sie usliecham i wiem, ze mam swojeuczucia, poglady, przekonania i tylko ja mam nad nimi wladze. A jesli chcesz rzucic palenie, to musisz 1/ bardzo tego chciec, 2/ zalozyc sie z najlepszym kumplem, ze nie rzuci z toba i nie wytrzyma 3/ kupic patche antynikotynowe zeby poszlo gladko, albo chodzic z chlopakiem ktory powie Ci ze smakujesz i smierdzisz jjak popielniczka po dwoch dniach zalana piwem 4/przekonac sie co jest pozytywnego i negatywnego w paleniu 5/ wytrzymac pol roku, kiedy to Twoj mozg powroci do normalnego funkcjonowania - czyli jesli dobrze pamietam produko
15 grudnia 2003, 21:55
O matko, co za muzyka! No skonam! :) Idę tańczyć ;)
15 grudnia 2003, 16:29
Tańczący kurczak jest odjechany w bambus normalnie! Nie martw się, Łini weźmie Cie pod swoje skrzydła:)
BanShee
15 grudnia 2003, 14:16
podoba mi sie ta tańczaca kura
15 grudnia 2003, 14:06
Bosh! Madziu, uciekaj, uciekaj od tego... tego... no :) Udaj się do mnie, pomogę Ci nawet rzucić palenie ;) I jeszcze jedno, ja wprost MARZĘ o szabloniku z pokemonami! :P
15 grudnia 2003, 13:37
kochanie nie przejmuj sie, moze rodzice zrozumieja ze masz wlasny swiatopoglad... powoli wychodzisz spod ich skrzydel ale sie tak nie ciesz, bo niedlugo trafisz pod moje :)
15 grudnia 2003, 13:19
Wiesz co?....Pewnie masz kompletna racja, ja bardzo jestem rotrzepana...;) ;) ;) a poza tym, w Ameryce jest tak naszpikowane zarcie chemia i jadami, ze sama niewiem co jem, (pewnie rownie mocno jak dragsy w Polsce ;) ;) ;)....i ze to pewnie jakos mnie zmienilo...:) :) :)....zjadlam bym sobie teras cos dobrego w Polsce, takie smaczne pierogi...hmmm....Pozdrawiam...PaPa...~~~Puszek~~
15 grudnia 2003, 12:52
Przykro mi, ze moj blog ci cie nie podabal...ale twoj komentarz mnie zabolal, jak mozna powiedziec ze kogos mysli i zycie jest glupie?.....ja mysle ze twoj blog jest fajowy i smieszny...:) :) :)....Masz calkowita racje o tym paleniu, trzeba jednak cierpliwosci, naprawde placz ile wejdzie, ale wytrzmaj...to warto...moj tata rzucil bo 30 latach sam, bez tam jakis takich i plakal,(moj tata NIGDY nie placze, pierwszy raz widzialam) ale zrobil...:) :) :) to musi byc trudne jak nie masz wsparcia! !....Zycze ci wytrzymalosci...PaPa...Pozdrawiam....~~Puszek~~~
kindziorek
15 grudnia 2003, 11:32
wbrew sobie to nikt chyba nie lubi nic robic...malo skaldnie ale walic to...
Młody_15
15 grudnia 2003, 10:36
no to dobry pomysł :D
15 grudnia 2003, 10:32
Myślę, że powinnaś najebać się wspólnie z rodzicami. Jebnelibyście w trójkę po garnuchu i na spokojnie sobie wszystko wyjaśnili.

Dodaj komentarz